Tucholanka Tuchola kontynuuje dobrą passę, tym razem w rozgrywkach Pucharu Polski K-PZPN. W meczu 2. rundy podopieczni trenera Arkadiusza Gostomskiego (którego z powodu obowiązków zawodowych zastąpił trener Przemysław Podlewski) pokonali na wyjeździe Grom Osie 3:1, zapewniając sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek.
Sztab szkoleniowy Tucholanki wykorzystał pucharowe spotkanie do przetestowania alternatywnych rozwiązań personalnych. W wyjściowym składzie pojawiło się kilku młodych zawodników, którzy na co dzień rozpoczynają mecze ligowe na ławce rezerwowych. Na szczególne wyróżnienie zasługuje 16-letni Mateusz Januszewski, który pewnie spisał się między słupkami tucholskiej bramki.
Początek spotkania nie układał się po myśli gości. W grze Tucholanki widać było nerwowość i brak płynności, co wykorzystali gospodarze. Grom objął prowadzenie po niefortunnym trafieniu samobójczym zawodnika Tucholanki. Jednak odpowiedź naszych zawodników była szybka i zdecydowana. Już sześć minut później sędzia podyktował rzut karny za faul na zawodniku Tucholanki. Do piłki podszedł Grzegorz Rydzkowski, który pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Tuż przed przerwą historia się powtórzyła – kolejny faul w polu karnym Gromu i kolejny rzut karny. Tym razem egzekutorem był Mateusz Materac, który również nie dał szans bramkarzowi gospodarzy, wyprowadzając Tucholankę na prowadzenie.
Po zmianie stron inicjatywa należała do Tucholanki, choć nie była to miażdżąca przewaga. Goście stworzyli kilka obiecujących sytuacji, które mogły zakończyć się bramkami, jednak brakowało precyzji w ostatnim podaniu.
Losy spotkania rozstrzygnęły się definitywnie, gdy Mateusz Materac skompletował dublet, trafiając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dla gospodarzy sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej po tym, jak jeden z zawodników Gromu otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
W końcówce meczu tempo spadło, a spotkanie straciło na płynności za sprawą licznych fauli i przerw w grze. Mimo desperackich prób Gromu w ostatnich minutach, defensywa Tucholanki pewnie kontrolowała sytuację, nie pozwalając gospodarzom na stworzenie realnego zagrożenia.
W następnej rundzie Pucharu Polski K-PZPN Tucholanka zmierzy się z Pomorzaninem Serock, czyli zespołem, z którym rywalizuje również w rozgrywkach ligowych.
Bramki: 1:0 – samobójcza, 1:1 – Rydzkowski (rzut karny), 1:2 – Materac (rzut karny), 1:3 – Materac
